Myślenie o Internecie i stadiach jego rozwoju nie jest łatwe
Myślenie o Internecie i stadiach jego rozwoju nie jest łatwe. Internet jest narzędziem wielowymiarowym i poddawanym nieustannym zmianom. Trudno znaleźć porozumienie w dyskusjach na temat kierunku, w jakim zmierza Internet. Utrudnieniem jest przede wszystkim przenikanie się kolejnych faz, których nie można między sobą rozdzielić określonymi datami w kalendarzu. Największa zgodność w ocenie Internetu należy do przeszłości. Jest to wynik prosty, bo nie można za dużo dyskutować o tym, co się już wydarzyło. Era web 1.0 To lata, kiedy skupiano się przede wszystkim na tworzeniu serwisów. Jest to również faza popularnie nazywana “read”, czyli faza odbierania treści zamieszczonych w Internecie. Faza ta wykazywała się dużą biernością w stosunku do tego, co mógł zrobić internauta na danej stronie. Generalnie decydował on tylko o tym, w co kliknie, jak długo pozostanie na określonej stronie i kiedy przejdzie do następnej. Większego pola do wyboru nie miał. Był, bowiem tylko odbiorca treść. Był skupiony jedynie na odnajdywaniu treści. Mówi się o odnajdywaniu, bowiem niedostępne były popularne w dzisiejszych czasach wyszukiwarki treści. Informacja, do której udało się mu dotrzeć była przez niego czytana i na tym kończyła się aktywności internauty w sieci. Nie mniej jednak Internet wciąż bazuje na założeniach web 1.0. Tworzone są w ten sposób witryny internetowe. W prawdzie są one znacznie bardziej rozbudowane i dają więcej możliwości użytkownikowi nie mniej jednak korzysta on w znacznej mierze biernie z zasób, jakie znajdują się na jej łamach.